Do Amplifonu trafią marki, które polscy protetycy znają od lat: ReSound, Beltone, a wraz z nimi około 5500 pracowników, cała własność intelektualna, działy R&D, produkcja i sieć partnerska Beltone. Zaplecze inżynieryjne i fabryki znajdują się w Danii, Chinach, Malezji i USA.
Dlaczego to przełom? Amplifon do tej pory był największym na świecie detalistą aparatów słuchowych. Sieć liczy obecnie ok. 10 tys. gabinetów audiologicznych i blisko 20 tys. pracowników na pięciu kontynentach, przy przychodach ponad 2,4 mld euro, przy czym nic nie produkował. Przejęcie zmienia go w firmę zintegrowaną pionowo, z własnym dużym pionem produkcyjnym. Połączony podmiot ma działać w ponad 100 krajach, zatrudniać ponad 20 tys. osób, generować ok. 3,3 mld euro przychodu, skupiać ponad 700 specjalistów R&D i ponad 2800 patentów. Prezes Enrico Vita nazwał to najbardziej przełomowym przejęciem w 75-letniej historii Amplifonu.
Ważne zastrzeżenie: transakcja nie jest jeszcze zamknięta. Finalizacja planowana jest do końca 2026 r. i zależy od zgód regulacyjnych i antymonopolowych oraz od wydzielenia GN Hearing z grupy GN. W raporcie za II kwartał 2026 GN potwierdziło, że carve-out idzie zgodnie z planem.
W Polsce Amplifon jest obecny od 2012 r. i prowadzi ponad 100 gabinetów, a ReSound należy u nas do rozpoznawalnych marek.
I tu rodzą się pytania: czy po finalizacji ReSound i Beltone staną się de facto markami własnymi Amplifonu w polskich gabinetach? Czy pacjent nadal dostanie tam realny wybór między producentami? I myślę ważniejsze pytanie co to oznacza dla niezależnych gabinetów, które konkurują z siecią, a jednocześnie kupują sprzęt od jej właściciela?
Źródła: Komunikat Amplifon, The Hearing Review , Hearing Tracker
Bądź pierwszy — dodaj komentarz
Komentarze są moderowane przed publikacją.